czwartek, 22 lutego 2018

Zaczynamy , aktualizacja cery dzień 1




Jak widać najlepiej nie jest, jest wręcz tragicznie. Bez tony makijażu nie da się wyjść z domu :D No dobra bez dwóch ton :> Tak na poważnie zmiany są duże, robią się coraz większe ropne cysty , te które są zagojone niestety po nich zostają bardzo duże czerwone zaognione przebarwienia . I znów jak ja zazdroszczę dziewczynom które nie moją problemów z cerą :(

Zalecenia od dermatologa :
Demakijaż - emulsja micelarna  Cetaphil z wodą lub bez
Mycie twarzy mydłem oliwkowym Palmolive - w tym przypadku się z Panią doktor nie zgodziłam , takie mydło ma w sobie kupę chemii. Na razie myję twarz mydłem laurowym 30 % , czekam na dostawę mydła oliwkowego Najel . Mam bardzo dużą kostkę mydła Aleppo ale niestety nie widzę po nim poprawy chociaż jest dedykowany do skóry trądzikowej i bardzo dużo dziewczyn go poleca.
Maść Acnatac - codziennie na noc smarowanie całej twarzy małą ilością. Maść posiada w składzie tretynoinę oraz klindamycynę . Czytałam masę opinii , większości nie pomogła, czyli ściągnięcie na twarzy, szczypało, piekło po nałożeniu. U mnie jak na razie jest wszystko oki. Nie szczypie, nie piecze jedynie mam wrażenie że przebarwienia i krosty zrobiły się bardziej czerwone.
Elobaza - krem stosuję rado pod makijaż . Fajnie nawilża , początkowo zostawia tłustą warstwę jednakże nie przeszkadza to w makijażu iiii z pielęgnacji na razie to tyle. Czytałam też dużo o tonizacji że jest bardzo ważna a moja Pani dermatolog nie uwzględniła tego w mojej pielęgnacji dlatego zamówiłam sobie hydrolat oczarowy. Mam zamiar go stosować w rozcieńczeniu 1:1

Uff na razie to tyle w kolejnych postach napiszę o diecie , makijażu, jakich kosmetyków używam.

Trzymajcie kciuki żebym uciekła przed Izotekiem :) Pozdrawiam

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

Zaczynamy , aktualizacja cery dzień 1

Jak widać najlepiej nie jest, jest wręcz tragicznie. Bez tony makijażu nie da się wyjść z domu :D No dobra bez dwóch ton :> Tak...